Nov 5, 2014

Winorośl pachnąca łac. Vitis riparia




Winorośl pachnąca

łac. Vitis riparia




  Opis:
Pnącze, pnąca, wys. około 10m, 
gleba próchnicza, lekko wapienna, stanowisko słoneczne lub lekki cień, pora kwitnienia maj.

Złocień wielki łac. Leucanthemum superbum (syn. Leucanthemum maximum) Sonnenschein


Złocień wielki

łac. Leucanthemum superbum

(syn. Leucanthemum maximum)

Sonnenschein


http://www.growingcolors.com/_ccLib/image/plants/DETA-1584.jpg

  Opis:

Bylina wysoka (rabatowa), na rabaty i na kwiat cięty,

wysokość od 20cm do 100cm,


gleba przepuszczalna, przeciętna, stanowisko słoneczne lub lekki cień, wilgotność gleby zwiększona,

kolor kwiatów żółty jasny, początek kwitnienia czerwiec, kwitnie 3 miesiące.

 Odmiana pochodząca z Pirenejów. Łodygi najczęściej nierozgałęzione. Liście grube, ciemnozielone, zazwyczaj całobrzegie. Koszyczki kwiatowe duże, średnicy do 10 cm. Złocień jest sadzony zazwyczaj na rabaty oraz uprawiany jako kwiat cięty.

Nov 4, 2014

Błędy w nawożeniu iglaków

Błędy w nawożeniu iglaków


Autor: Rafał Okułowicz


Rośliny iglaste można spotkać w większości ogrodów prywatnych, a także nasadzeń parkowych czy zieleni miejskiej. Iglaki, nie tracąc igieł na okres zimowy, stanowią całoroczną ozdobę terenów zielonych. Często jednak tracą swój urok na skutek złej pielęgnacji i nawożenia. Oto podstawowe błędy popełniane w nawożeniu tych roślin.


Wśród iglaków znajdziemy rośliny do uprawy na różnych typach stanowisk, a także do uprawy w donicach na balkonach lub tarasach. Iglaki zdobią ogrody różnorodnymi barwami igieł (zielone, srebrzyste, niebieskie, złociste) i pokrojem (formy stożkowe, kolumnowe, kuliste). Wiele gatunków można też sadzić na żywopłoty. Nie dziwi zatem fakt, że są one tak chętnie uprawiane i przynajmniej jednego iglaka można spotkać w niemal każdym ogrodzie.

Często jednak drzewa i krzewy iglaste sprawiają problemy w uprawie, dość powszechny jest problem brązowienia igieł. Przeważnie niedomagania iglaków są związane z niewłaściwą pielęgnacją tych roślin, a w szczególności z nawożeniem.

Nawożenie iglaków wydaje się być dość prostą sprawą. W sklepach jest spory wybór gotowych mieszanek nawozowych dla roślin iglastych. Są wśród nich nawozy płynne, które rozcieńcza się z wodą do podlewania, nawozy granulowane, które stosuje się posypowo pod rośliny oraz nawozy o przedłużonym działaniu. Zazwyczaj zalecane jest stosowanie nawozów od kwietnia do lipca. I tak nawozami płynnymi rośliny podlewa się co 7 - 14 dni (stosowane głównie do roślin uprawianych w donicach), nawozy granulowane trzeba sypać co miesiąc, a te o przedłużonym działaniu - tylko raz w sezonie, na wiosnę (składniki pokarmowe są uwalniane aż przez 6 miesięcy).

Niestety gotowe nawozy do iglaków nie zawsze są najlepszym wyborem. Poniżej przedstawiam błędy, które możemy popełnić idąc na łatwiznę i stosując pierwszy lepszy nawóz mineralny do iglaków.


1) Przepłacanie
Kupując gotowe nawozy mineralne do iglaków niepotrzebnie przepłacamy. Jako nawozy specjalistyczne, dostosowane do szczególnych wymagań tej grupy roślin, są zazwyczaj droższe niż nawozy uniwersalne, do ogólnego stosowania. A jak za chwilę udowodnię, nie zawsze okazują się lepsze. Dla większości roślin iglastych wystarczą popularne wieloskładnikowe nawozy ogrodnicze zawierające odpowiednie proporcje NPK + mikroelementy.

2) Przenawożenie
Dawki poszczególnych składników mineralnych powinny być dobierane nie tylko w zależności od potrzeb danych roślin ale też w zależności od zasobności gleby w ogrodzie. Czasem gleba jest wystarczająco żyzna i nawożenie wybranymi składnikami nie jest potrzebne. Stosując gotowe mieszanki nawozowe, bez wcześniejszej analizy gleby i ustalenia potrzeb roślin, łatwo możemy drzewa i krzewy iglaste przenawozić i doprowadzić do pogorszenia ich stanu, a w skrajnych przypadkach zniszczyć rośliny, doprowadzając do ich "spalenia".

Jeżeli już naprawdę chcemy iść na łatwiznę i nie oddamy próbki gleby do zbadania, to w żadnym wypadku nie przekraczajmy dawek nawozów zalecanych przez producenta. Pamiętajmy też, że rośliny małe, dopiero co posadzone, wymagają mniej składników niż rośliny duże. Zazwyczaj stosuje się połowę dawki zalecanej dla dorosłych krzewów. Nawozy mineralne trzeba też stosować regularnie, wg zaleceń. Jeżeli planujemy wyjazd na urlop, to nie dawajmy dodatkowej dawki nawozów "na zapas". Mniejsze ryzyko przenawożenia jest w przypadku stosowania nawozów o spowolnionym działaniu, gdyż składniki mineralne w nich zawarte są uwalniane powoli.

Pamiętajmy też, że niektóre gatunki np. sosen bardzo dobrze rosną na glebach piaszczystych, mało żyznych. Stosując ogólnie zalecane dawki nawozów dla wszystkich iglaków, gatunkom i odmianom o szczególnie niskich wymaganiach pokarmowych, bardziej zaszkodzimy niż pomożemy.

3) Zakwaszanie gleby
Większość gotowych mieszanek nawozowych, jak i ziemi ogrodowej dla iglaków, opiera się na założeniu, że iglaki wymagają gleb kwaśnych. To prawda - wiele roślin iglastych najlepiej radzi sobie na glebach kwaśnych. Ale wyjątków od tej zasady jest tak wiele, że zasadę tą można uznać  po prostu za błędną. Wręcz przeciwne preferencje mają np. sosna czarna i świerk serbski, które lepiej czują się na glebach zasadowych. A dobrze radzą sobie na glebach obojętnych i zasadowych liczne gatunki i odmiany jałowców, sosen i żywotników. Zakwaszanie gleby w przypadku tych roślin nie ma sensu. Dlatego zanim zastosujemy nawóz zakwaszający, upewnijmy się jakie wymagania odnośnie pH gleby ma dany gatunek czy odmiana.

4) Zbyt późny termin nawożenia azotem
Wiele gotowych nawozów do iglaków jest bogatych w azot, a ich producenci zalecają stosowanie tych nawozów od kwietnia do sierpnia. Tymczasem azot, pobudzający rośliny do wzrostu, podany pod koniec lata powoduje, że rośliny nie zdążą się przygotować do zimy i łatwo ulegną przemarznięciu. Ostatnie nawożenie azotem powinno być wykonane najpóźniej z początkiem lipca. Jeżeli już stosujemy gotowe mieszanki nawozowe pod iglaki, do ostatniego nawożenia w sezonie wybierzmy tzw. nawóz jesienny (stosuje się go zazwyczaj w sierpniu, a zatem nazwa "jesienny" może być nieco myląca). Powinien on zawierać minimalną dawkę azotu, a za to być bogaty m. in. w potas, który zwiększa wytrzymałość roślin na niekorzystne warunki, takie jak mróz czy susza. Jeżeli nie chcemy przepłacać, zamiast specjalnego nawozu jesiennego, do nawożenia potasem możemy użyć po prostu siarczan potasowy.

5) Walka z brązowiejącymi igłami
Furorę robią nawozy przeciw brązowieniu igieł. Trudno się dziwić, gdyż problem występuje powszechnie. Nawozy te zazwyczaj pomagają, bo rośliny lepiej odżywione i właściwie nawożone są mniej wrażliwe na różne czynniki, powodujące brązowienie igieł. Nie rozwiążą jednak problemu, jeżeli brązowienie ma inne przyczyny niż błędy w nawożeniu. Pamiętajmy, że niektóre rośliny iglaste mają skłonność do brązowienia w przypadku braku dostatecznej ilości słońca (brązowienie gałązek od strony północnej lub, u odmian zwartych, brązowienie wewnątrz korony, gdzie nie dociera odpowiednia ilość promieni słonecznych). Dość powszechne jest lekkie brązowawe przebarwienie pędów tui po zimie. Jest to u nich normalne i w ciągu wiosny powinny powrócić do dobrej kondycji.

Warto rozpoznać prawdziwą przyczynę brązowienia igieł, gdyż często mogą być to też choroby lub szkodniki. Wtedy sam nawóz nie pomoże i trzeba sięgnąć po środki ochrony roślin.

Warto też wiedzieć, że jeżeli brązowienie rzeczywiście wynika z błędów w nawożeniu, to jest to powodowane głównie brakiem magnezu. Niedobór magnezu objawia się najpierw jaśnieniem, a potem żółknięciem i brązowieniem najmłodszych przyrostów iglaków. Najlepiej widać to na tujach, ponieważ są one szczególnie wrażliwe na brak magnezu. Często także na świerkach czy cyprysikach. Nie musimy wówczas sięgać bo specjalną mieszankę nawozową przeciw brązowieniu igieł. Problem równie skutecznie, a znacznie taniej, rozwiążemy stosując siarczan magnezu.

6) Stosowanie wyłącznie nawozów mineralnych
Duży wybór i powszechność stosowania gotowych mineralnych mieszanek nawozowych dla roślin iglastych, powodują, że wiele osób pomija nawożenie organiczne. Pamiętajmy, że poza dostarczeniem składników mineralnych, trzeba zadbać o żyzność i strukturę gleby. Dlatego przynajmniej raz na rok warto zastosować kompost lub dobrze przekompostowany obornik. Jeżeli nie mamy na działce kompostownika, w sklepach ogrodniczych znajdziemy z łatwością obornik suszony (pozbawiony przykrego zapachu) czy np. biohumus (produkowany z odchodów dżdżownicy kompostowej). Wówczas okaże się że nawożenie organiczne nie jest ani trudne ani nieprzyjemne. Od niedawna pojawiają się też mieszanki nawozowe organiczno-mineralne. Warto na nie zwrócić uwagę.

Rośliny iglaste, jako gatunki rosnące naturalnie w lasach, korzystają też powszechnie ze zjawiska mikoryzy. To już zagadnienie na zupełnie oddzielne opracowanie. Dziś podpowiem tylko, że tematem mikoryzy warto się zainteresować. U roślin iglastych, ale też i u wielu innych, mikoryza zwiększa odporność na warunki stresowe, poprawia wzrost i ogólną kondycję roślin. Pomaga też im w pobieraniu wody i składników odżywczych z gleby, a zatem pozwala też na zmniejszenie dawek stosowanych nawozów (z korzyścią dla środowiska i naszych portfeli). Preparaty zawierające żywą grzybnię mikoryzową są ogólnodostępne, a sposób ich stosowania jest całkiem prosty.

Mam nadzieję, że dzięki tym wskazówkom unikniecie błędów w nawożeniu iglaków, a Wasze rośliny będą rosły pięknie i zdrowo.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Nov 30, 2013

Kiedy rozpocząć projektowanie ogrodu?


Kiedy rozpocząć projektowanie ogrodu?


Autor: Eurowska

Zazwyczaj osoby zlecające zbudowanie swojego domu firmie budowlanej czekają na rozpoczęcie projektu ogrodu do zakończenia budowy. W jej trakcie mało kto myśli o przestrzeni wokół domu, którą trzeba będzie zagospodarować. W momencie, gdy dom już powstał, ludzie zaczynają projektować ogród. I tutaj pojawiają się różne niespodzianki i problemy.

Dlaczego projekt ogrodu jest równie ważny jak projekt samego domu? Oraz dlaczego warto rozpocząć go wraz z rozpoczęciem budowy?
W momencie, gdy ciężkie maszyny opuszczają miejsce budowy, nasz ogród czeka na posadzenie roślin i zagospodarowanie przestrzeni. Jednak okazuje się, że zamiast żyznej gleby wokół domu mamy zniszczoną i zanieczyszczoną przestrzeń, a ziemia nie nadaje się do sadzenia w niej jakichkolwiek roślin. Można oczywiście uniknąć tego typu problemów i przygotować się do walki z nimi.
Przygotowanie projektu ogrodu równocześnie z rozpoczęciem budowy domu jest o tyle ważne, że pozwoli na uchronienie przed zniszczeniami cennych dla nas miejsc w przyszłym ogrodzie. Jeżeli wierzchnia warstwa gleby wokół naszego domu jest żyzna, wówczas, aby ochronić tę część gleby, warto zdjąć żyzną warstwę i odłożyć w bezpieczne miejsce. Natomiast jeżeli na miejscu budowy rosną już jakieś rośliny oraz drzewa, należy zabezpieczyć je przed wszelkimi zniszczeniami. W tym celu należy owinąć rośliny słomą lub delikatną tkaniną, a następnie obłożyć deskami i spiąć ze sobą. Pod żadnym pozorem nie należy pozostawiać w ogrodzie gleby „gołej”, bez roślinnego okrycia, zwłaszcza, jeżeli jest to gleba urodzajna. W zamian za to warto ją użyźnić oraz posiać na niej zielone nawozy. Zabezpieczy to glebę przed utratą cennej, urodzajnej warstwy, a także przed inwazją chwastów, których pozbycie się nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.
Kolejnym sposobem na ochronę gleby jest odpowiednie składowanie na niej materiałów budowlanych. Wiadomo, że w trakcie budowy sterty materiałów wokół powstającego budynku uzupełnia się każdego dnia. Dlatego przede wszystkim nie należy składować tych materiałów bezpośrednio na glebie, gdyż może to wpłynąć negatywnie nie tylko na samą glebę, która poprzez brak dostępu powietrza może stracić swoje właściwości, ale również same materiały mogą ulec zniszczeniu wchłaniając wilgoć z gleby. Folia również nie stanowi najlepszego rozwiązania, gdyż to właśnie pod nią bardzo szybko rozpoczynają się procesy gnilne. Najlepszym rozwiązaniem jest stawianie materiałów na paletach lub innych drewnianych podkładach.
Jak widać, im wcześniej zostanie zaprojektowany Wasz ogród, tym lepiej będziecie w stanie ochronić go przez zniszczeniami. Natomiast dzięki odpowiedniej pracy przygotujecie go do jego przyszłego przeznaczenia.

Więcej na temat projektowania ogrodów na stronie: http://bioarchitektura.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak zaprojektować ogród i skąd czerpać inspiracje?


Jak zaprojektować ogród i skąd czerpać inspiracje?


Autor: Kazimiera Częstowojna

Obecnie coraz więcej osób decyduje się na zamieszkanie w domu jednorodzinnym. Jedni kupują pustą działkę i budują dom, inni kupują działkę z gotowym już domem.

Aby dom ładnie się prezentował, a wyjście przed niego było dla nas przyjemne, musimy zadbać nie tylko o elewację domu, ale także o wygląd całej działki. Nie bez znaczenia jest tu właśnie ogród.
W katalogach, czasopismach oraz na stronach internetowych znajdziemy mnóstwo inspiracji, z których możemy skorzystać przy projektowaniu własnego ogrodu. Musimy przy tym jednak pamiętać, że nie każdy projekt ogrodu pasuje do każdego domu. Projekt ogrodu musi przede wszystkim współgrać zarówno z domem, jak i powierzchnią, na której się znajduje oraz otaczającą go przestrzenią.
Inspiracje do projektów ogrodów powinniśmy czerpać przede wszystkim z otoczenia domu. Trzeba przyjrzeć się krajobrazowi oraz ocenić panujące na działce warunki, takie jak nasłonecznienie, wilgoć podłoża oraz rodzaj gleby. Inspiracją może być również sam dom, którego stylistyka musi być uwzględniona przy projekcie ogrodu.
Nowoczesne budynki o konstrukcjach geometrycznych, które cechuje prostota forma i wiele przeszkleń, wymagają otoczenia w stylu minimalistycznego. Świetnie sprawdzi się wykorzystanie linii i kątów prostych przy projektowaniu ścieżek. W takim ogrodzie powinny znaleźć się niewysokie oraz płożące iglaki. Między nimi natomiast wysypmy korę lub grys.
Jeśli natomiast dom ma charakter klasyczny, najlepszym otoczeniem dla niego będzie bujna roślinność lub też uporządkowana klasyczna kompozycja. Osoby, które zamierzają spędzać wieczory w ogrodzie, powinny przemyśleć kwestię oświetlenia, które nada miłego i ciepłego klimatu. Zwykle zalecane jest umieszczenie oświetlenia w miejscach stanowiących centralne punkty ogrodu. Podświetlając stare drzewa możemy uzyskać niesamowity efekt, wprowadzając tym mistyczną i tajemniczą atmosferę.
Jeśli nie mamy pomysłu na urządzenie ogrodu, możemy poszukać inspiracji w specjalistycznej prasie, w Internecie lub też podczas spaceru po osiedlu domów. Z pewnością coś znajdziemy. A gdy już mamy jakiś pomysł, ale nie potrafimy wprowadzić go na naszą działkę, poprośmy o pomoc specjalistów. Fachowa porada i wykonanie z pewnością pozytywnie wpłyną na wygląd naszego ogrodu.

Artykuł przygotowany we współpracy z serwisem Homebook.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak rąbać drewno?


Jak rąbać drewno?


Autor: Gustaw Wu

Niby banalne pytanie i banalna odpowiedź. Chwytamy za siekerę i rąbiemy. Żadna filozofia. A jednak może być innaczej. Człowiek, zmyślna i leniwa istota (być może zmyślna dlatego, że leniwa :) ) wymyślił coś takiego jak...  Czcesz dowiedzieć się co? Przeczytaj cały artykuł.

Co prawda za oknami jeszcze piękna słoneczna jesień, ale zima już czai się za rogiem. Jak co roku spora część z nas będzie rąbać drewno na opał, czy to do kominków, czy do pieców i jak co roku, niczym drwale, ochoczo chwycimy za siekiery. Rąbanie drewna jest dosyć prostą czynnością, ale trzeba pamiętać o kilku podstawowych zasadach, by była również bezpieczna.
Klasycznie, od pokoleń już, najpierw wybieramy najbardziej okazały pniak tzw. roboczy i na nim rąbiemy mniejsze pniaki na cienkie szczapy.  Pniak przeznaczony do rąbania stawiamy pionowo i celujemy w słoje z boku, aby odciąć jak najmniejszą szczapę, a potem kolejną i kolejną… aż skończą nam się pniaki albo chęci do rąbania. Można też stosować inną metodę. Najpierw trzeba wbić mocno siekierę w pniak, a następnie odwracamy ją razem z pniakiem „do góry nogami” i obuchem uderzamy w pniak roboczy (dobre do twardego drewna).  Zgodnie z zasadami fizyki siła uderzenia plus ciężar pniaka spowodują rozpadnięcie się pniaka na mniejsze kawałki. Należy przy tym zachować ostrożność i pamiętać, aby podczas operowania siekierą nie uderzyć kogoś stojącego obok, nie należy również przytrzymywać pniaków rękami lub nogami ponieważ szybko możemy pozbawić się palców lub nawet całych kończyn. Brzmi groźnie, ale na szczęście żyjemy w XXI wieku i nawet tak - wydawałoby się - prostą rzecz jak rąbanie drewna siekierą można usprawnić i uczynić zupełnie bezpieczną, a co więcej - sprawić, aby była łatwa i przyjemna w użyciu dla każdego, a nie tylko dla syberyjskiego drwala.
Jak rąbać drewno łatwo i przyjemnie? Człowiek, zmyślna i leniwa istota (być może zmyślna dlatego, że leniwa) wymyślił coś takiego jak ręczną łuparkę do drewna, czyli urządzenie, które pozwala szybko, bezpiecznie i czysto rąbać drewno, nawet w pomieszczeniu. Łuparka do drewna działa na zasadzie, można by powiedzieć, teleskopowego klina. Przykładamy ostrze do pniaka, wzdłuż jego naturalnych pęknięć, a następnie drugą górną częścią – tłokiem - uderzamy w dolną i po kolei, bez większego wysiłku, odłupujemy kolejne szczapy, nie wymachując urządzeniem nad głową. Układając klocki drewna do rąbania w zwarty sposób w specjalnym koszu lub w oponie, eliminujemy również ryzyko uderzenia łuparką o stopę. Jest to więc metoda nie tylko wygodna, ale bardzo bezpieczna. Reasumując… kolejny raz ludzka myśl pokonała ludzkie lenistwo. W sieci można znaleźć więcej informacji na temat tego coraz bardziej popularnego urządzenia.

Alternatywa dla siekiery - Łuparka Logmatic
Dowiedz się jak rąbać drewno szybko, bezpiecznie i bez wysiłku
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.